<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Czarnobiaua Rzeczywistość</title><link>http://czarnobiaua.com/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Wed, 09 Jul 2008 12:12:29 +0200</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>Trzy razy po jednym razie</title><link>http://daniel.kozminski.info/2008/06/22/trzy-razy-po-jednym-razie/</link><description>Junior Jr rośnie, jak na drożdżach, a może i jeszcze szybciej. Z dnia na dzień centymetrów mu przybywa i nie wiadomo kiedy przestał się łotr mieścić w swojej własnej, osobistej wanience i rozpoczął kąpiele w prawdziwej, dorosłej wannie.
Mleko butelkowe również powoli przestaje smakować i powoli zaczął się przerzucać na bardziej ludzkie jedzenie czyli np. owoce itp. Poniżej możecie obejrzeć prawdziwie drastyczne sceny z tego procederu.


Co ciekawe, małemu znacznie lepiej wychodzi stanie na nóżkach (oczywiście przytrzymywany) niż własno... hmmmm... własnoplecne siadanie - ale to już podobno niedługo ma się poprawić. Bartek z kolei o wiele bardziej lubił brykanie na brzuszku. Aleksandrowi wychodzi to dosyć średnio.


Stać łotrzyk woli zdecydowanie bardziej, na co dowód poniżej.


W ogóle to kiedy te dzieci wszystkie rosną, nim się człowiek nie obejrzy, a już zaczynają chodzić, mówić, biegać itp. Teraz tylko czekać, aż Bartek przyjdzie i powie &quot;tato, daj parę PLN, bo na imprezę idę...&quot;.
</description><pubDate>Sun, 22 Jun 2008 22:06:15 +0200</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2008/06/22/trzy-razy-po-jednym-razie/</guid><category>dzieci</category><category>rozwój dziecka</category></item><item><title>Skończyłem drania!</title><link>http://daniel.kozminski.info/2008/06/19/skonczylem-drania/</link><description>Korzystając z tego, że Junior Sr raczył wyjechać do dziadków do Piastowa na przedletnie wakacje udało mi się WRESZCIE ukończyć Ubersoldiera 2. No i może od razu krótkie podsumowanie.
Gra jest długa, co zupełnie nie pasuje do jej niskiej ceny i reklamowanej &quot;budżetowości&quot;, rzekłbym nawet, że za długa. Widać nawet, że w pewnym momencie projektanci chyba na siłę rozbudowywali niektóre wątki, przez co zwiedzimy niemal cały świat. Ale nie ma tego złego, co na by na dobre nie wyszło, Europa, Afryka, Azja - jest co pooglądać, naprawdę.
Co się podobało? Klimat - zwolennicy alternatywnej wizji Drugiej Wojny Światowej będą w raju, fanatycy sekretnych broni III Rzeszy również. Ja zwróciłem uwagę na świetne rysunki, które zastąpiły, kiepskie (moim zdaniem) cut-scenki z części pierwszej. Miłośnicy kreski rodem z Kapitana Żbika czy też Podziemnego Frontu będą z pewnością usatysfakcjonowani.

Co było &quot;na minus&quot;? Ano chyba dłużyzna, można było spokojnie pominąć kilka etapów i sądzę, że nic by się nie stało. Poza tym zakończenie - nie wiem czy powinienem to pisać, ale zakończenie jest kiepskie. Bardzo. Po eksterminacji hord wrażych wojsk, przebyciu połowy świata gracz oczekuje czegoś więcej niż... No, skończycie to zobaczycie.
Czy polecam? Tak, polecam. Tania, jak barszcz, a potrafi zabawić!
</description><pubDate>Thu, 19 Jun 2008 19:53:32 +0200</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2008/06/19/skonczylem-drania/</guid><category>Ubersoldier 2</category><category>IIWW</category><category>gry</category></item><item><title>I po ptokach</title><link>http://daniel.kozminski.info/2008/06/17/i-po-ptokach/</link><description>Podsumowanie naszego &quot;występu&quot; na Euro może być tylko jedno - klapa. Ale czy na pewno zagraliśmy tak słabo, czy może po prostu na miarę swoich możliwości?
Recenzując z pozycji fotelowej każdy z nas jest pewien, że poprowadziłby naszą sborną lepiej, a co najmniej tak samo jak Leo. Trzeźwo natomiast patrząc wydaje mi się, że mimo tego, iż kilku graczy zagrało poniżej swojego poziomu to tragedii nie było. Po prostu wszyscy uważaliśmy, że wyjście z grupy jest w naszym zasięgu - tylko nikt jakoś nie zwrócił uwagi na to, że na tym turnieju nie było słabeuszy! Co innego kilkunastomiesięczne eliminacje, a czym innym jest turniej, na który jadą silne drużyny - i w żadnej z nich nie grają drwale czy dentyści, którzy jako hobby kopią sobie piłeczkę.

Zagraliśmy na miarę swoich możliwości czyli po prostu słabo - kiedyś Jan Tomaszewski powiedział, że polska reprezentacja to Krzynówek i dziesięć koszulek. W Austrii i Szwajcarii grał Boruc, Roger, Saganowski i osiem koszulek - to i tak znaczny postęp. Ci, którzy liczyli na wyjście z grupy byli niepoprawnymi optymistami, a wystarczyło trochę szczęścia (bo umiejętności nie przychodzą ot, tak) ponieważ Niemcy są słabi, jak nigdy, Austria to europejski słabeusz, a Chorwaci grali ospale żeby się nie spocić.
Za dwa lata mundial w RPA.
</description><pubDate>Tue, 17 Jun 2008 20:48:51 +0200</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2008/06/17/i-po-ptokach/</guid><category>piłka</category><category>Euro 2008</category><category>Jan Tomaszewski</category><category>Artur Boruc</category><category>Marek Saganowski</category><category>Roger Guereirro</category></item><item><title>To i owo</title><link>http://daniel.kozminski.info/2008/06/14/to-i-owo/</link><description>Dziś miałem trochę więcej czasu wolnego i postanowiłem postawić kropkę nad i - czyli zacząć proces dokańczania Ubersoldiera 2. Od razu rzucił mi się w oczy kilkunastosekundowy proces sprawdzania płyty - czy aby nie jestem podłym złodziejem, który właśnie ukradł grę, szczególnie taką, która kosztuje kilkanaście złotych... Tak, to mnie zawsze denerwowało.
Oj, a potem... Okazało się, że zakończyłem ostatnio na niełatwym etapie, tak więc pierwsze pół godziny to niemalże ciągłe quickload - brak wprawy dał znać o sobie. I to bardzo. Ubersoldier 2 nie jest grą łatwą, mogę to powiedzieć z całą odpowiedzialnością. Jeśli na początku bossem jest, powiedzmy, ponad dwumetrowy &quot;nadżołnierz&quot; z wielką maszynową giwerą (dodatkowo wypluwającą całkiem często rakiety) oraz superpancerzem to możesz być pewien, że już za kilka poziomów zetrzesz się z kilkoma takimi delikwentami. Co za tym idzie włączenie tej gry po dosyć długiej przerwie może się okazać bolesne...
No dobra, to sobie pograłem, a tu jeszcze jedna sprawa. Otóż dziwią mnie te ataki na Howarda Webba, taki dziwny patriotyzm się odezwał w Internetach. Co prawda, 999 sędziów na 1000 nie zagwizdałoby takiego karnego, ale Webb podjął taką decyzję. I nie była ona niezgodna z przepisami - nasz zawodnik przytrzymywał Austriaka i to kwalifikowało się na faul, a że faul w polu karnym skutkuje rzutem karnym. No cóż.
Nikt, naprawdę nikt (a w każdym razie ja nie widziałem takiego przypadku) nie zdobył się na stwierdzenie, że gdyby nasza sborna strzeliła jedną, a najlepiej ze trzy, bramkę więcej to kontrowersyjny karny w ostatniej minucie doliczonego czasu nie zmieniłby wyniku. Ani nie obniżył naszych szans na wyjście z grupy do czysto matematycznych. Gra w piłkę od zawsze (chyba) polegała na tym, żeby strzelać bramki, a nie liczyć na to, że sędzia będzie pobłażliwy oraz, że nie popełni błędu. Koniec, kropka.
</description><pubDate>Sat, 14 Jun 2008 19:40:47 +0200</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2008/06/14/to-i-owo/</guid><category>Ubersoldier 2</category><category>gry</category><category>Howard Webb</category><category>Euro 2008</category></item><item><title>Apsik</title><link>http://daniel.kozminski.info/2008/06/11/apsik/</link><description>No i przypętała mi się jakaś wyjątkowo złośliwa odmiana alergii. Od kilku dni z nosa na przemian mi kapie, jak z kranu albo mam zapchany, że aż palić się nie da :) Jak na tą chwilę jest nieco lepiej ponieważ Żona nabyła drogą kupna jakiś specjalny psikacz do nosa, który nieco poprawia sytuację - ale wciąż jakoś mi tak niekomfortowo - eh te choroby cywilizacyjne.
Tymczasem mamy Euro 2008 - na razie rewelacji jakoś nie zaobserwowałem, włącznie z występem naszych orłów z Niemcami. Co do meczu &quot;o wszystko&quot;, drugim Grunwaldzie itp., to złe przeczucia miałem już wtedy, kiedy zobaczyłem reprezentację Polski wychodzącą z tunelu na murawę. Wyglądali na niepewnych siebie, przestraszonych i przytłamszonych przez nadmiernie rozbudzone oczekiwania kibiców i mediów. Zgodnie z moimi przypuszczeniami kiedy to przez niedzielą niemal każdy samochód był ozdobiony powiewającą flagą, to w poniedziałek żadnej flagi już nie widziałem, tradycyjnie balonik pękł.
Jak na razie, mimo że widać iż zawodnicy biegają, starają się to mecze są jakieś bez wyrazu - schematyczne. Bardzo podoba mi się gra drużyny Portugalii, która gra konsekwentną piłkę, do końca i z polotem, a najlepszym dotąd meczem był pojedynek Holendrów z Włochami. Włosi, paradoksalnie, zagrali bardzo dobry mecz, a polegli różnicą trzech bramek z rewelacyjnie grającą drużyną &quot;pomarańczowych&quot;, w której pierwsze skrzypce grali Wesley Sneijder i Edwin van der Sar - więcej takich spotkań!
Kolejna sprawa to transmisja wspomnianego Euro w HD, jako że od pewnego czasu jestem posiadaczem nowego pudła zwanego telewizorem to grzechem byłoby nie oglądanie takiego wydarzenia w porządnej jakości. Krótko i zwięźle - jeśli ktoś będzie Wam usiłował wmówić, że HDTV to bajer, a różnicy i tak nie widać to spokojnie możecie się roześmiać i popukać się w czoło. Różnica jest kolosalna, a najlepszym przykładem może być opinia mojej żony, która stwierdziła, że obraz &quot;jakiś taki lepszy&quot;, a jeśli kobieta potrafi zwrócić na to uwagę to coś w tym musi być. W szczególności, że kiedy przechodziliśmy ze zwykłej kablówki na DVB-C to &quot;różnicy nie było żadnej&quot; :)
</description><pubDate>Wed, 11 Jun 2008 21:14:52 +0200</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2008/06/11/apsik/</guid><category>Euro 2008</category><category>Wesley Sneijder</category><category>Edwin van der Sar</category><category>HDTV</category><category>DVB-C</category></item><item><title>W cieniu Euro</title><link>http://daniel.kozminski.info/2008/06/08/w-cieniu-euro/</link><description>Żyję, żyję. Tylko czasu jak zwykle brakuje. Co prawda Junior Jr drze się już coraz mniej, ale do stanu normalności jeszcze troszeczkę brakuje. Oczywiście na granie czasu nie ma, tak jak to bywało ostatnio - więc Ubersoldier 2 leży od kilku miesięcy nieskończony. Trzeba się jednak będzie za niego zabrać, bo od czasu, kiedy na granie nie mam nawet pół godziny zdążyło się pojawić na półkach w sklepie kilka gier, które chciałbym obmacać - a i jakoś mi przyszła chęć na powtórzenie sobie całej serii Call of Duty. No i trzeba pamiętać o październiku, kiedy to ma się ukazać RA3, o którym pisałem poprzednio.
Skąd brać czas?
</description><pubDate>Sun, 08 Jun 2008 16:26:32 +0200</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2008/06/08/w-cieniu-euro/</guid><category>gry</category><category>Ubersoldier</category><category>Call of Duty</category><category>Red Alert 3</category></item><item><title>Krajobraz po (przed) bitwie</title><link>http://czarnobiaua.com/2008/05/19/krajobraz-po-przed-bitwie/</link><description>Lewica parlamentarna (i ta poza nim) jest w rozsypce - to widzą i wiedzą wszyscy. Wojciech Olejniczak przekonuje cały czas, że do wyborów lepiej było iść &quot;zjednoczonym&quot; niż osobno na &quot;ura!&quot; - co z tego, kiedy krótko po nich mamy sytuację, kto wie, czy nie gorszą.
Warto podsumować co dobrego przyniosło kilka lat rządów &quot;młodych&quot; w SLD. Wypunktujemy:

jakoś nic mi nie może przyjść do głowy,
dalej nic,
może nic takiego nie miało miejsca?

Co w związku z tym? Dlaczego pan Olejniczak, mimo druzgocących ocen, zmarnowanych kilku lat nadal z uporem chce dalej ciągnąć wózek o nazwie SLD idąc po trupach (vide regionalne wybory &quot;baronów&quot;)? Może odrobinę samokrytyki panie Przewodniczący. Może należałoby wyciągnąć wnioski z kilkakrotnie gorszych wyników wyborczych niż potrafiła to zapewnić poprzednia (przepraszam za kolokwializm) - zbanowana ekipa? Po co był LiD, dlaczego na plecach SLD do Sejmu dostały się osoby reprezentujące skrajnie różne poglądy i poparcie w granicach błędu statystycznego? Panu już dziękujemy, panie Wojtku.
Kierowana przez p. Wojtka formacja polityczna przypomina w tej chwili odprysk tego, czym powinna się zajmować partia mająca być przeciwwagą dla zdominowanego przez prawicę Parlamentu, a pole do popisu jest spore:

komercjalizacja szpitali,
ograniczanie praw pracowniczych,
podatek liniowy,
podsuwanie pomysłów na rozwiązania gospodarcze przez Polską Konfederację Pracodawców Prywatnych &quot;Lewiatan&quot;,
i wiele, wiele więcej.

A co mamy? Groteskowe wystąpienia pani profesor Senyszyn i odgrażanie się Marka Borowskiego i przedstawienia wystawiane przez demokratów.pl (przepraszam, nie podam nazwisk, bo jakoś mi nie utkwiły w pamięci), wojenki podjazdowe przed wyborem nowego przewodniczącego. Do roboty!
Przyznam, że pod koniec szefowania Sojuszowi przez Leszka Millera myślałem, że gorzej być nie może i poprzez Olejniczaka, Napieralskiego wyjdziemy na prostą - teraz chętnie gromko zawołam, odszczekując: PANIE LESZKU, MYLIŁEM SIĘ.
</description><pubDate>Mon, 19 May 2008 13:51:04 +0200</pubDate><guid>http://czarnobiaua.com/2008/05/19/krajobraz-po-przed-bitwie/</guid><category>Lewica</category><category>polityka</category><category>Wojciech Olejniczak</category><category>LiD</category><category>demokraci.pl</category><category>SLD</category><category>wybory</category><category>podsumowania</category><category>Sejm. Leszek Miller</category></item><item><title>Conquer the World!</title><link>http://daniel.kozminski.info/2008/05/18/conquer-the-world/</link><description>Wreszcie jest - na Gametrailers pojawił się pierwszy, piękny, cudowny, zrywający kask trailer przedstawiający rozgrywkę w nadchodzącym Red Alert 3. Co tu wiele gadać - jest genialnie, woda wygląda bosko, teren wygląda bosko, jednostki wyglądają bosko, już sobie ostrze pozostałe mi jeszcze zęby na wielkie bitwy morskie :)





Po ochłonięciu (koniecznie oglądać trailer w HD) można zauważyć następujące rzeczy:

są Kirovy (hoooray!),
Tesla Troopers rządzą,
Rosjanie dostali nowy, skaczący pojazd z działkiem,
jest nowa superbroń dla sowietów wciągająca wrogie jednostki do czegoś w rodzaju wiru

Na końcu trailera jest informacja o terminie wydania - szykować kasę na październik, czerwony październik towarzysze!
</description><pubDate>Sun, 18 May 2008 13:30:15 +0200</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2008/05/18/conquer-the-world/</guid><category>Command &amp; Conquer</category><category>Red Alert 3</category><category>Gametrailers</category><category>HD</category></item><item><title>Nie będzie kudosów</title><link>http://daniel.kozminski.info/2008/05/17/nie-bedzie-kudosow/</link><description>Od dłuższego czasu kupuję piątkowe wydania Dziennika, początkowo ze względu na dołączane całkiem niezłe filmy, a później z uwagi na świetny dodatek Kultura, w którym - oprócz programu TV, znajdowały się recenzje płyt, filmów, jak również dosyć ciekawa publicystyka dotycząca kina, teatru oraz książek i gier (dosyć fajne felietony pt. Technoparty).
I co widzę w obecnym tygodniu? Zmniejszony format, brak publicystyki, brak recenzji, ani słowa o kulturze - dodatek kończy się programem TV. Kochani włodarze Dziennika! Dlaczego???. Właśnie straciliście klienta - sam program telewizyjny to ja sobie mogę kupić za 50 groszy - tak właśnie wygląda cięcie kosztów.
</description><pubDate>Sat, 17 May 2008 15:52:11 +0200</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2008/05/17/nie-bedzie-kudosow/</guid><category>Dziennik</category><category>gazeta</category><category>kultura</category></item><item><title>Jurassic Pałk</title><link>http://daniel.kozminski.info/2008/05/12/jurassic-palk/</link><description>W weekend zrobiliśmy sobie z całą rodzinką, na polecenie Juniora Sr, wycieczkę do Bałtowskiego Parku Jurajskiego. W sumie niedaleko, raptem 60 kilometrów - aż dziw, że wcześniej się nie zdecydowaliśmy bo, mimo wszystko, warto.
Dojechać tam nie jest łatwo, drogowskazy do Parku ustawione są przed samym parkiem, a trasa z Radomia jest nieco zawiła - aż dziw, że nie zadbano o to, całe szczęście, że jechaliśmy wyposażeni w GPS. W każdym razie i tak ci, którzy chcą to dojadą albowiem tłumy w środku są nieprzebrane.
Po uiszczeniu opłaty można się wreszcie wybrać w szlak ubarwiony &quot;prawdziwymi&quot; dinozaurami, uwaga, w skali 1:1! Co prawda, kiedy człowiek się dobrze przyjrzy to dinusie nieco rażą plastikiem i gumą, ale na maluchach wrażenie wywierają niesamowite. Dokładając kilka placów zabaw wyposażonych w szereg atrakcji, jakie tylko maluch może sobie wyobrazić i mamy idealne miejsce - raj :) Dodatkowo można sobie pojeździć na koniach za jedyne 3 zeta od rundki. Galeryjka z naszej wizyty jest pod tym linkiem.
Żeby nie było, że wpis jest sponsorowany to teraz będzie parę moich uwag. Obsługa placu zabaw jest do bani - nikt nie pilnuje żeby młodsze dzieci nie wchodziły na zabawki wybitnie dla nich nie przeznaczone, tylko wpuszcza jak leci, sam byłem świadkiem jak kilka dziewczynek nie dawało sobie rady z wlezieniem na wielką zjeżdżalnię i potem marudziły z łzami w oczach - a jakie było podejście można było zauważyć dopiero po wejściu do środka. Po drugie opisy przy dinozaurach są lakoniczne i zajmują po 2 linijki na tabliczce. Pfff!!! Dla tego, kto przyjeżdża taki kawał i chciałby się dowiedzieć czegoś więcej to spory minus! A na koniec rzecz (w mojej prywatnej skali) najbardziej dyskwalifikująca - na jednym z placów zabaw było zadaszone pomieszczenie z coin-opami, był After Burner, Rave Racer i inne hiciory od Segi i Namco - co z tego, kiedy wszystkie były zaopatrzone w kartkę AUTOMAT NIECZYNNY.
Więcej tam nie pojadę ;)
</description><pubDate>Mon, 12 May 2008 21:12:05 +0200</pubDate><guid>http://daniel.kozminski.info/2008/05/12/jurassic-palk/</guid><category>Bałtowski Park Jurajski</category><category>konie</category><category>zabawa</category><category>wycieczka</category><category>Sega</category><category>Namco</category></item></channel></rss>